poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Magiczna miłość

  One Shot


Otworzyłam oczy. Pierwsze co zobaczyłam, to rażące światło. Kilka razy mrugnęłam. Oczy już przyzwyczaiły się do światła więc próbowałam  usiąść. Gdy się podniosłam poczułam bolesne pulsowanie w skroniach.  Zignorowałam ból i szybko siadłam. Rozglądam się, nie mam pojęcia gdzie jestem. Chyba znajduję się w pociągu. Patrzę w lewo. Widzę śnieg za oknem… A może deszcz? Sama nie wiem co to… Jest noc. Bez zastanowienia  wstaję z siedzenia. Coś zsunęło się z moich kolan, ze stłumionym łoskotem spadając na podłogę. Dopiero teraz  zobaczyłam że na moich nogach leżała torba. Schylam się by ją podnieść. Wtem czuję ogromny ból w klatce piersiowej. Kręci mi się w głowie. Zataczam się po czym znów siadam. Głęboko oddycham. Nagle słyszę  cichy męski głos:
- A więc obudziłaś się wreszcie? – Spoglądam w prawo i widzę chłopaka z kapturem na głowie. Z moich ust samoistnie wyrwało się pytanie:
- Ehh, nie wiem gdzie jestem. Możesz mi powiedzieć? – Zakapturzona postać oparła się o ścianę plecami. Zobaczyłam twarz tej postaci, a raczej… Połowę twarzy. Zauważyłam tylko ciemne zmierzwione włosy chłopaka. Patrzył on przez dość długą chwilę w podłogę, po czym zaczął mówić:
- Moje imię to Naoki. Nie mam pojęcia co cię tu sprowadziło, znajdujemy się w innym świecie od twojego. Jest tu dużo niebezpiecznych stworzeń i miejsc. Znalazłem cię niedaleko Czarnej Rzeki. Byłaś nieprzytomna, mokra i ranna, nie mogłem cię zostawić na pewną śmierć więc zabrałem cię w bezpieczne miejsce i opatrzyłem.
- Bardzo dziękuję, gdyby nie ty pewnie już dawno bym nie żyła. Mam na imię Naomi. Miło mi cię poznać. – Chłopak zbadał mnie wzrokiem po czym lekko się uśmiechnął. Wtedy gdy się na mnie popatrzył ujrzałam jego oczy. Były bardzo przejrzyste i błękitne… piękne i niezwykłe.  Gdyby on się nie poruszył wbijałabym wzrok w jego niesamowite oczy przez całą wieczność. Chłopak zdjął płaszcz. Zadałam kolejne pytanie. – Powiesz mi gdzie jedziemy? – Błękitnooki spojrzał się znów na mnie i zaczął mówić:
- Jedziemy teraz w stronę Opuszczonego Miasta, tam mieszkam. Zostaniesz u mnie i w tym czasie będziemy dążyli do przywrócenia cię do twojego świata.
Naoki widząc że trzęsę się z zimna wyciągnął z torby puchatą kurtkę podając mi ją z niepokojem na twarzy. Włożyłam ją i poszłam z nim w stronę wyjścia.
Naoki wychodząc na zewnątrz szybko i sprytnie znów nałożył swój płaszcz. Na dworze padał deszcz i było bardzo ciemno. Wydawało mi się że jest późno w nocy ale nie byłam zmęczona. Długo spałam w pociągu… Idąc za nim zobaczyłam krew na jego policzku. Zapytałam co się stało lecz chłopak nie odpowiedział i szedł dalej.
W końcu zatrzymaliśmy się przed jakimś domem. Wyglądał dość tajemniczo i mrocznie. Prawie cały budynek porastały winorośla, posiadał wysokie i smukłe okna. Był stary, na dachu brakowało połowy dachówek, kawałki muru były wszędzie porozrzucane, między innymi – popadał w ruinę.
- Tutaj mieszkam, wejdź.
- Ten dom wygląda… całkiem tajemniczo, podoba mi się – Naoki popatrzył na mnie wesołym wzrokiem i wszedł Do środka.
- Czuj się jak u siebie – Powiedział chłopak zdejmując płaszcz. Wszedł na górę i wyszedł na taras.
- Dziękuję…Naoki – Rozebrałam kurtkę i poszłam za nim na taras. Nie chciałam być sama.
Zaczęłam się zastanawiać czemu się tu znalazłam. Dalej mnie to męczyło, ale…
- Coś się stało? – Spytał błękitnooki, nie odwracając się.
- N-Nie, ja… po prostu….jestem troszkę zagubiona, nie wiem gdzie jestem ani jak się tu znalazłam… i czy kiedykolwiek wrócę do swojego świata… - Po policzkach zaczęły mi spływać łzy. Chłopak odwrócił się do mnie i bez słowa przytulił. Wtuliłam się w niego i zaczęłam ryczeć jak małe dziecko. Naoki pachniał świeżym powietrzem i lasem.
- Wszystko będzie dobrze – Uspokajał mnie chłopak głaszcząc kojąco po głowie. -  Zrobię wszystko byś jak najszybciej wróciła do swojego domu – Naoki popatrzył się na mnie i uśmiechnął się na mnie z troską. Odsunęłam się od niego i ocierając łzy powiedziałam:
- Przepraszam cię za to – Spojrzałam się na jego koszulkę, była mokra od mojego płaczu.
- Heh, nic się nie stało, każdy ma czasem  chwilę słabości. – Naoki patrzył na mnie chwilę z zamyśleniem po czym powiedział:
- Pewnie jesteś zmęczona tym wszystkim, może chodźmy spać a jutro pomyślimy jak cię stąd wydostać. – Chłopak zaprowadził do sypialni. – Niestety mam jedno łóżko więc będę spał na podłodze. –Błękitnooki poszedł do sąsiedniego pokoju a ja usiadłam na łóżku, było bardzo miękkie ‘’ zmieścilibyśmy się na nim oboje’’ – pomyślałam.  Naoki przyniósł z pokoju poduszkę kołdrę, dwa koce i podał mi jeden. – W nocy jest tu trochę zimno, weź jeden. 
- Dziękuję – Odparłam i położyłam koc na łóżku.
- Pozwolisz, że zmienię koszulkę?
- A, tak… i Jeszcze raz za to przepraszam – Powiedziałam zażenowana i patrzyłam jak Naoki jednym ruchem ściąga mokrą bluzkę i szuka w szafie czegoś innego. Patrzyłam z fascynacją na jego mięśnie. Chłopak z pewnością był dobrze zbudowany. ‘’Zaraz, ja gapię się na klatę obcego faceta!’’ po tej myśli zrobiłam się całą czerwona i spuściłam wzrok Spojrzałam wtedy na siebie. Moje ciuchy były brudne i trochę mokre. Błękitnooki podszedł do mnie i podał jedną ze swoich koszul mówiąc:
- Niestety nie mam nic dla dziewczyny ale to najmniejsza koszula jaką znalazłem, załóż ją możesz pójść do drugiego pokoju.
- Dobrze, dziękuję – Powiedziałam i przebrałam się w innym pokoju. To była najmniejsza koszula  Naokiego a i tak sięgała mi do połowy ud, westchnęłam i poszłam do sypialni. Chłopak już siedział na swoim posłaniu i trzymał w rękach mapę. Nic nie mówiąc położyłam się na łóżku i gdy już oczy same mi się zamykały usłyszałam szept chłopaka:
- Dobranoc, Naomi.
Po nocy, gdy byliśmy już wypoczęci ubraliśmy się (ja w ciuchy Naokiego) i wyszliśmy na zewnątrz. Postanowiliśmy zabrać się za odszukanie jakiegoś… Jakiegoś czegoś  o czym mówił chłopak ale nie miałam pojęcia co to było. Gdy byliśmy już przed domem… Ten świat wyglądał o wiele piękniej niż nocą. Teraz widziałam, że miasto było na skale, a obok płynęła rzeka… A może jezioro? W sumie dziwnie to wyglądało. Woda była taka…Inna, mdła. Z obu stron tej… Rzeki? Były dwa lasy a w oddali było widać góry. Prawdopodobnie po drugiej stronie  lasu, były tory po, których jechaliśmy pociągiem zeszłej nocy… Chłopak wyjaśnił też, że musimy poszukać  ziół o nazwie ‘’Ahrim’’ i ‘’Mihra’’, które mieliśmy zdobyć od jakiś demonów… Sam nie wiem jakich, w końcu to nie mój świat, więc nie wiem czego się spodziewać… Naoki zapytał mnie po chwili:
- A więc, zobacz czy masz dziś szczęście. Jak myślisz, w którą stronę mamy iść aby znaleźć demony?
- Myślę, że powinniśmy iść w prawo, w stronę lasu… - Chłopak uśmiechnął się i poszedł tam gdzie mu mówiłam.
Po jakiejś godzinie marszu  napotkaliśmy na swojej drodze demona płci żeńskiej. Naoki od razu przybrał gniewną minę i zasłonił mnie swoim własnym ciałem. Znów się zarumieniłam Demonica przedstawiła się jako Reiko i powiedziała, że da nam składniki jeśli damy jej coś w zamian. Nie miałam pojęcia co moglibyśmy jej dać lecz chłopak bez namysłu wyciągnął nóż ze swojego buta, i przeciągnął go po swojej dłoni. Otworzyłam oczy ze zdumienia gdy po jego ręce leciał strumień krwi.
- Hmm… - Powiedziała znudzona Reiko – Dajesz mi w zamian swoją krew? No w ostateczności może być. – Demonica wzięła ręke chłopaka i zaczęła ją lizać. Naoki zaciskał drugą pięść z bólu lecz nie odzywał się. Gdy upiór przestał pić wyciągnęła zza pleców dwa świecące korzenie i rzucił mi je. – Macie to czego chcieliście, a teraz wynoście się stąd, bo nie będę już taka milutka. – Posłuchaliśmy demonicy.
Gdy mieliśmy potrzebne składniki wróciliśmy ale nie pod dom Naokiego.
- Co tu robimy? – Zapytałam z niepokojem.
- W tym domu są księgi z zaklęciami i inne takie… Tutaj mieszkał kiedyś mag. Ale teraz jestem sam w tym świecie… Nie licząc demonów i innych złych istot. – Chłopak zrobił smutną minę lecz po chwili się otrząsnął i zaczął mówić  dalej:
- Tam otworzymy portal za pomocą zaklęcia i ziół. Chyba chcesz już wracać…- Naoki wszedł do domu.
Stanęłam przed domem i zapytałam się sama siebie… Czy chcę już wracać? Na pewno?
Gdy byłam już domu Naoki przeczytał coś z jakiejś księgi. Sypnął składnikami na ziemię i… Portal się otworzył. Dręczyło mnie sumienie. Nie wiedziałam czy wracać czy zostać… Bardzo podoba mi się ten świat… I Naoki…
- Naoki…? – Odwróciłam się do chłopaka a ten popatrzył na mnie z nadzieją w oczach,’’ czy on też mnie polubił?’’
- Tak?
- Chciałam ci powiedzieć….  Nie podziękowałam ci jeszcze za to co dla mnie zrobiłeś… Jestem ci… - W tej chwili głos mi się załamał – Naprawdę wdzięczna…. – Szybko odwróciłam się od niego żeby nie zobaczył moich łez. Wzięłam głęboki wdech. ‘’ Żegnaj… Naoki…’’
- Czekaj…! – Krzyknął chłopak łapiąc mnie za rękę. Odwróciłam się a on patrzył na mnie z wielkim smutkiem w oczach. – Mam… ci coś do powiedzenia…
- Naoki…? – Spojrzałam w jego piękne błękitne oczy. Po jego policzkach zaczęły płynąć  łzy.
- Proszę… nie… zostawiaj mnie…Nie chcę być już sam..Ja..Naomi, zakochałem się w tobie. – Gdy to usłyszałam ulżyło mi. Naoki chyba to zauważył i przyciągnął do siebie po czym mnie pocałował. To była najpiękniejsza chwila w moim życiu.
Upojeni uśmiechaliśmy się do siebie dotykając czołami.
 - Nie zostawię cię Naoki, ja też się w tobie zakochałam. – Mówiąc to bardzo się zarumieniłam.
- Chodźmy do domu. – Powiedział błękitnooki biorąc mnie za rękę i prowadząc do nowego, nieznanego dla mnie świata…


I koniec! Mam nadzieję, że się podobało, przepraszam za powtórzenia i błędy ( jestem początkującą pisarką xD ) Ananas namówił mnie do tego żeby zrobić z one shota normalny fanfick i myślę, że to bardzo dobry pomysł, ponieważ dużo rzeczy jest tu niewyjaśnionych a mam wenę na rozwianie wszystkich wątpliwości :D. No, to chyba tyle, mówiła dla was: Żelek o.O

3 komentarze:

  1. Ooooooop......ZAJEBISSZE E AZ Z TEJ ZAJEBISTOSCI NIE BEDE BLEDOW W KOEMBTARZU PORPAWIAC...

    OdpowiedzUsuń
  2. A kiedy będzię następny roździał o SAO KiritoxAsuna ? Nie mogę się doczekać bo piszesz świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo, twój komentarz dodał mi inspiracji. Naprawdę ci dziękuję, bo miałam straszny zastój weny.
      ~Czuję się zaszczycona, wiedząc, że komuś się to podoba^^

      Usuń